Czy Twoje oczy są czyste?

DPŻ 2/2017

Czy Twoje oczy są czyste?

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną; Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje jasne będzie. A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie! Nikt nie może dwóm panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie (Mat.6, 19-24).

Ostatnia część tego fragmentu to jedno z najważniejszych miejsc w Biblii pod względem chrześcijańskich priorytetów i obowiązków. Według tych słów, każdy Chrześcijanin powinien stale się strzec, aby nie odejśćod wiecznych priorytetów. Przed nami stoją zawsze dwa wybory. Pierwszy wybór oferuje natychmiastowe nagrody, doczesne i zwodnicze. Inny jest ciemną drogą, która może kosztować nas wszystko, ale nagrody są wieczne, a osiągnięty cel –  niemożliwy do opisania w ludzki sposób.

Boży skarb

Jeśli wiemy, co jest cenne dla Boga, wiemy też, co powinno być najcenniejsze dla nas – Boży skarb i nasz powinien być taki sam. To wielka sprawa – życie Jezusa było tak różne od życia każdego innego człowieka. On cenił sobie tylko to, co było cenne dla Jego Ojca. Niech Bóg okaże nam łaskę, by czynić tak samo.

Co jest najcenniejsze w oczach Boga? Poprzez pobieżne czytanie Słowa Bożego, szybko odkrywamy, że Bożym priorytetem jest Jego Chwała. On pragnie, aby każdy aspekt Jego Obecności, atrybutów i działania był poznany przez stworzenie, aby cała chwała i cześć były przypisane tylko Jemu. Rozważmy, co mówi Pismo:

Gdyż od wschodu słońca aż do jego zachodu wielkie jest moje imię wśród narodów (Mal. 1, 11).

A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, Święć się imię twoje, Przyjdź Królestwo twoje, Bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi (Mat. 6, 9-10).

Wspaniałą wolą Boga jest widzieć Jego imię w najwyższej czci i szacunku wśród narodów, pośród wszelkiego stworzenia na niebie i na ziemi. Na pierwszy rzut oka, to może wydawać się koncentrowaniem na sobie, ale jest to bardzo zwodnicze myślenie. Dla Boga szukanie Jego Chwały ponad wszystkim innym jest najwspanialszym objawem Jego Miłości.

Głębokość tej miłości jest często okazywana w okazałości daru. Jeżeli ktoś dałby ci gałązkę lub trochę żwiru, nie byłaby to niezwykła demonstracja miłości. Nie pospieszyłbyś się alarmować media czy zbierać przyjaciół, aby opowiedzieć im o wspaniałej miłości, która została ci okazana. To nie byłoby coś, co zapamiętałbyś na długo, tym bardziej nie zachowałbyś tego w swoim sercu przez wszystkie dni swojego życia. Jednak, jeśli ktoś oddałby swoje życie, abyś ty mógł żyć, to byłoby rzeczywiście godne takiej reakcji. To byłaby historia warta uwagi mediów, a twoi przyjaciele prawdopodobnie chcieliby usłyszeć o tym wszystko. Ceniłbyś tak bezinteresowny akt miłości przez wszystkie dni swojego życia. Dlatego miara miłości często objawia się przez okazałość daru.

Teraz musimy zadać sobie pytanie: Co jest najwspanialszym darem, jakim Bóg kiedykolwiek nas obdarzył? Nie jest to dobrobyt, zdrowie, a nawet niebo. On jest najwspanialszym darem. Największym darem miłości, jaki Bóg może dać swojemu stworzeniu, jest ujawniać i ukazywać mu pełnię Swojej chwały, głosić wszystkim, aby skierowali swoje oczy i serca na Niego. Z tego powodu, kiedy Bóg czyni coś dla swojej chwały, to jest to najwspanialszy objaw Jego miłości dla stworzenia.

Najbardziej ubodzy i żałośni są ci, którzy nie znają Boga, są nieświadomi Jego chwały i odcięci od Jego prawdy. Pismo głosi, że Bóg włożył wieczność w serca ludzkie (Kazn. 3, 11). Ten nieskończony „fragment” serca może być wypełniony tylko przez nieskończoność. Ludzie mogą wlewać w swoje serca całą władzę, bogactwo, moc i przyjemność, jaką świat ma do zaoferowania, ale ono wciąż będzie puste. Wieczność nie może być zamknięta w czasie, bo jak nieskończoność miałaby być ograniczona przez czas? Ludzkie serce zostało stworzone dla pełni Bożej chwały. Bez tego człowiek jest biedny, nieszczęśliwy i pusty.

Tak więc Bożym skarbem, największym pragnieniem i celem jest, aby Jego Imię było wielkie między narodami, aby Jego Imię było uświęcone, by Jego Królestwo przyszło i Jego wola się wypełniła! Jednak, musimy zapytać samych siebie, czy to jest nasz największy cel i pasja?

Budzimy się w nocy i martwimy o wiele rzeczy, niepokoimy się. Pragniemy rzeczy namiętnie, fanatycznie, nawet obsesyjnie: domy i ziemie, zatrudnienia i awanse, sławę i reputację, potrzeby i pragnienia, i niezliczone mnóstwo innych. Należy się zastanowić jednak, kiedy w ostatnim czasie nasz sen uciekł z powodu troski o narody, które nigdy nie usłyszały o Bogu. Kiedy ostatnio nasze serca były złamane, ponieważ są miejsca na ziemi, gdzie Boże Imię nie jest chwalone, Jego Królestwo jest słabe, a Jego wola nie jest najważniejsza w sercach ludzi? Denerwujemy się i pocimy z powodu wielu rzeczy, ale czy kiedykolwiek myślimy o tym, co jest myślą Bożą?

Boże ostrzeżenie

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie je mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje podkopują i kradną.

W tym wersecie Jezus mówi swoim uczniom o radykalnej decyzji, aby nie żałowali swojego ziemskiego materializmu i zwrócili swoje serca ku Bogu i Jego Królestwu. Choć Pismo Święte nie mówi o bogactwie ani jako o dobrym, ani jako o złym, to ostrzega nas, że miłość bogactwa jest wielkim złem (1 Tym. 6, 10), a poszukiwanie i gromadzenie bogactwa prowadzi tylko do jego utraty i wstydu w dniu sądu (Jak. 5, 2-3).

Niezależnie od ostrzeżeń występujących w Piśmie, wydaje się, że pragnienie bogactwa jest największym Bożym konkurentem dla ludzkich serc. Ironią jest, że chociaż wielu ludzi spędza większość czasu, aby „zdobywać skarb”, bardzo niewielu naprawdę „posiada skarby”. Ci nieliczni, których bogactwo na ziemi szybko rośnie, są zmęczeni tym, co zdobyli. Czy nie jest to bardzo głupią rzeczą, aby zamieniać dary łaski od Boga na ziemskie skarby, które rzadko zyskujemy, a jeśli już przypadkiem je zyskujemy, szybko jesteśmy tym zmęczeni?

Nazwij jedną rzecz na ziemi, która jest wysoko ceniona przez ludzi, a której prawdziwą wartość możemy ocenić przez jedno proste pytanie: „Czy ma to znaczenie dla wieczności?”. Jeśli tak, jest to godne, aby to uzyskać, nawet kosztem wszystkich innych rzeczy. Jeśli nie, jego wartość jest równa wartości prochu, do którego wróci. Szukanie tego jest żałosną stratą ludzkiego życia i zadaniem głupców.

Boże napomnienie

Ale gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie podkopują i nie kradną.

Pismo nie mówi nic przeciwko skarbom czy dążeniu do skarbu, ale przeciwko głupiemu marnowaniu życia, które Bóg nam dał, w daremnej pogoni za rzeczami, które nie mają wiecznej wartości, a które nigdy nie mogą wypełnić nieskończonej potrzeby serca stworzonego dla wieczności. W Księdze Izajasza 55, 2, Pismo mówi o ludziach, którzy szukają doczesności kosztem wieczności: Czemu macie płacić pieniędzmi za to, co nie jest chlebem, dawać ciężko zdobyty zarobek za to, co nie syci?

Nic, za wyjątkiem Osoby i Woli Boga, nie może wypełnić człowieka. Jedynym cennym skarbem jest posiadanie tego, co jest wieczne i pochodzi od Boga. Ten skarb istnieje jedynie w pełnieniu Jego woli, życiu dla Jego chwały i szukaniu Jego Królestwa. Czy Bóg nie obiecał troszczyć się o nas? Czy On nie obiecał zaspokoić wszystkich naszych potrzeb? Czy On nie pokazał siebie jako wszechmogącego i pragnącego dać swoim dzieciom błogosławieństwo, a nie powstrzymującego dla nich swoje dobre dary? Dlaczego więc stawiamy ziemskie dążenia przed poszukiwaniem Boga i Bożymi dążeniami? Naszym jedynym zobowiązaniem jest szukanie prawdziwego znaczenia obfitego i spełnionego życia – Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego (Mat. 6, 33). Niebo i ziemia przeminą, słabe rzeczy tego świata spalą się w ogniu, jak siano, drewno czy ściernisko (1 Kor. 3, 12-15). Jednak ten, kto pełni wolę Bożą, będzie trwać wiecznie, a owoc jego pracy będzie trwać całą wieczność (1 Jana 2, 17). W niebie nikt nie będzie żałował z powodu życia „zbyt dużo” dla Bożego Królestwa, ale możemy być pewni, że będzie wielki żal z powodu życia “zbyt mało”.

Niezaprzeczalna Prawda

Albowiem gdzie jest skarb twój – tam będzie i serce twoje.

Dość często w Biblii jesteśmy konfrontowani przez pewne stwierdzenia, które otwierają nasze serca i ujawniają prawdę o naszym charakterze i dążeniach. Werset powyżej jest jednym z takich stwierdzeń. Niezależnie od tego, jak często lub intensywnie deklarujemy, że Bóg i Jego Królestwo są naszym największym pragnieniem, prawdziwe pragnienie naszego życia może być ujawnione przez krótkie, proste pytania: Gdzie jest nasze serce? Co zajmuje nasze myśli przed wszystkimi innymi myślami? Za czym tęsknimy? Czy możemy szczerze powiedzieć, że Bóg i Jego Królestwo to nasza pasja?

Co ktoś nieznajomy, który nigdy nie znał naszego chrześcijańskiego wyznania, mógłby zaobserwować w naszym życiu i przeczytać w naszych myślach? Czy byłby przekonany, że Bóg i Jego Królestwo są naszymi dwoma największymi priorytetami? Czy wciąż słyszałby o Bożym miłosierdziu i postępie Bożego Królestwa?

Czy usłyszałby nas, modlących się z pasją za narody nieznające Ewangelii? Czy zobaczyłby nas spędzających bezsenne noce, ponieważ Boże Imię nie jest najwyżej czczone wśród wszystkich ludzi, ponieważ Jego Królestwo nie jest znane na całej ziemi, ponieważ Jego wola nie jest przestrzegana, a nawet znana przez większość ludzi?

Jeśli większość z nas byłaby szczera, bylibyśmy zmuszeni przyznać, że ludzie usłyszą nas mówiących o domach i ziemiach, samochodach i przedmiotach, rekreacjach i pasjach. Mogliby widzieć nas ogarniętych przez światowe obawy, pragnienia i przyjemności. Mogliby usłyszeć bardzo mało o Bogu w codziennej rozmowie, widzieć małą pracę w kierunku rozwoju Królestwa, i pomyśleć, że to niedorzeczne twierdzić, że nasz skarb jest w niebie!

Czyste oczy

Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe ciało twoje jasne będzie. A jeśliby oko twoje było chore, całe ciało twoje będzie ciemne. Jeśli tedy światło, które jest w tobie, jest ciemnością, sama ciemność jakaż będzie!

W słowach „oko jest lampą dla ciała” (przekład angielski), Jezus nie podaje nam ludzkiej filozofii, ale raczej uczy nas o ogromnym wpływie, jaki nasze pragnienia mają na nasze życie. Nasze ciało idzie tam, gdzie są skierowane nasze oczy, a oczy kierują się na to, czego pragnie nasze serce.

Jeśli nasze serca pragną światowych rzeczy, to będziemy skupiać się na tych światowych rzeczach, dążyć do wielu ziemskich rzeczy. Jednak, jeśli nasze serce prawdziwie pragnie pełnienia Bożego dzieła, to nasze oczy będą zdrowe, a my będziemy dążyć do tego z pasją. Czyste oko ma jedną wizję, bez zamieszania i dwulicowości. A.T. Robertson pisze: „Jeśli nasze oczy są zdrowe, widzimy czysto i wyraźnie. Jeśli oczy są chore lub nieczyste, widzimy podwójnie i mylimy nasz wzrok. Jedno oko skupiamy na gromadzeniu ziemskich skarbów, a drugie dumnie obracamy ku niebu”.

Jako uczniowie Jezusa Chrystusa jesteśmy powołani do prostoty serca i celu. Jesteśmy powołani, aby szukać najpierw Królestwa Bożego i powierzyć wszystkieziemskie potrzeby naszemu Mistrzowi. On wie, czego potrzebujemy, zanim go o to poprosimy, On jest skłonny dawać dobre dary swoim dzieciom.

Kto jest naszym Mistrzem

Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie możecie Bogu służyć i mamonie.

Jezus nauczał dużo o postępowaniu z pieniędzmi. Przyczyna jest prosta – w tym upadłym świecie, pieniądze wydają się być największym konkurentem Boga w sercach ludzkich. Dzięki Łasce człowiek został uwolniony od miłości i dążenia do bogactwa, a otworzył się na możliwość niepodzielnego oddania się Bogu.

Upadły człowiek jest czyimś niewolnikiem. Nie chodzi o to, czy człowiek jest niewolnikiem, czy nim nie jest, ale czyim jest niewolnikiem? Niektórzy ludzie są zniewoleni przez innych ludzi, niektórzy przez samych siebie, inni przez rzeczy takie jak pieniądze, bezpieczeństwo czy szacunek. Są ludzie poddani próżnym poszukiwaniom, zwodniczym przyjemnościom lub czemuś „nieszkodliwemu” jak różne zainteresowania. Lista jest niemal bez ograniczenia, ale Chrystus mówi nam, aby odwrócić się od takiej niewoli i zwrócić całym sercem i bez powątpiewania ku Niemu.

Chociaż powyższy fragment uczy nas, że NIEMOŻLIWYM jest służenie Bogu i mamonie, to stwierdzenie jest o wiele głębsze. W sercu wierzącego nie może być żadnych konkurentów. Musimy stale badać nasze życie i szukać „konkurujących” rzeczy w naszym sercu. Kiedy je znajdziemy, musimy być ostrożni, aby radzić sobie z nimi poważnie. Nie musimy okazywać im nawet najmniejszego współczucia. Jeśli je oszczędzimy, staną się kolcami w naszych oczach i cierniami w naszych bokach (IV Moj. 33, 55). Nie możemy nigdy prawdziwie służyć Bogu, gdy takie rzeczy królują w naszych sercach. Nawet to, co jest dla nas najcenniejsze, nie może być usprawiedliwione przez naszą nieuwagę. Jezus nauczał, że lepiej, aby nasza prawa ręka albo prawe oko cierpiało brutalne okaleczenia, niż aby stały się skałami zgorszenia dla prawdziwego uczniostwa (Mat. 5, 29-30). Musimy odłożyć wszystko, co powstrzymuje nas od Niego i Jego celów. Nasze życie jest miotane przez wiatry tego świata, a wieczność jest zagrożona!

Paul Washer

Top